Żadnego faceta!

Cześć bardzo sie ciesze, że założyłeś ten blog :) Mam problem i nie wiem do kogo się z nim zwrócić… Chodzi o to, że nie chce mieć nikogo (żadnego faceta) bo boje sie znowu zawieść a z drugiej strony potrzebuje bliskości. Chyba wiesz o co mi chodzi :) Bardzo Cię proszę o pomoc. Nie wiem co mam o tym myśleć…
Pozdrawiam Serdecznie
O.

Droga O. wytłumaczę Ci jedną rzecz, mianowicie dawniej, ludzie kochali się bez względu na wszystko. Od zauroczenia do bezwarunkowej miłości. W dzisiejszych czasach ludzie działają na zasadzie dopasowania się, jak z meblami do pokoju. Coś nie podpasuje… NARA!

Chodzi o to aby tolerować się bez względu na swoje zalety czy wady i musisz zrozumieć to Ty jak i zarówno ta druga osoba.

Natomiast jeśli chodzi o Twój uraz… to minie. Jeśli bardzo nie chcesz się angażować a potrzebujesz bliskości, pobaw się chwilę, ustalając na początku zasady. Kto wie… może coś z tego wyjdzie. Lub też…

“nie chce mieć nikogo (żadnego faceta)”

spróbuj jak to jest z kobietami :) Dokładnego przepisu co masz robić Ci nie podam. Wadą tego typu formy pomocy jest to, iż nie możemy porozmawiać i się poznać. Ale uwierz mi… jakakolwiek zadra na Twoim sercu minie. Trzeba się z tym przespać, jak nie raz to drugi… Po prostu przeczekaj w samotności a jeśli nie umiesz… patrz wyżej :)

Pozdrawiam Piotr

0 Odpowiedzi do “Żadnego faceta!”



  1. No Comments Yet

Napisz odpowiedź